Zdrowie intymne – porady ginekolożki

Kiedy rozmawiam z pacjentkami w gabinecie, bardzo często pytają mnie o higienę intymną. Czasem padają proste pytania: „Czy wystarczy sama woda?”, „Czy mydło szkodzi?”, „Czy warto inwestować w specjalne płyny?” Innym razem kobiety przychodzą ze wstydem, bo boją się, że coś robią „nie tak”. I wcale się nie dziwię – wokół higieny intymnej narosło mnóstwo mitów, a na sklepowych półkach można znaleźć dziesiątki produktów, które obiecują złote góry, ale nie zawsze służą naszemu zdrowiu.

Dlatego dziś chcę uporządkować podstawy i podzielić się kilkoma praktycznymi wskazówkami. A przy okazji – opowiedzieć, dlaczego stworzyłam linię preparatów lavu i co mnie do tego skłoniło.

1. Mniej znaczy lepiej

Najczęstszy błąd, jaki popełniają kobiety, to nadgorliwość. Wydaje nam się, że im mocniej i częściej myjemy okolice intymne, tym lepiej. Tymczasem efekt jest odwrotny.

Okolice intymne mają swój naturalny system ochronny – mikrobiotę i kwaśne środowisko, które razem tworzą barierę przeciwko bakteriom i grzybom. To nasza osobista „tarcza immunologiczna”. Jeśli zaczniemy ją naruszać – np. intensywnie szorując, używając mydeł o zasadowym pH, żeli czy płynów z alkoholem – niszczymy równowagę, otwierając drzwi infekcjom.

W praktyce wystarczy dwa razy dziennie umyć okolice intymne delikatnie, bez nadmiaru kosmetyków, ale za to wybierając bezpieczny i dedykowany produkt. To, co dla wielu kobiet brzmi jak rewolucja, jest w istocie powrotem do tego, co nasze ciało samo najlepiej reguluje.

2. Wybieraj świadomie

Drogerie pełne są kolorowych butelek. Większość z nich kusi zapachem, obietnicami „świeżości przez 24h”, „efektu chłodzącego” czy „intensywnej ochrony”. Problem w tym, że te same produkty mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Dlaczego? Bo okolice intymne to nie ręce ani ramiona. To bardzo delikatna śluzówka, która reaguje na każdy składnik.

Gdy wybierasz kosmetyk do higieny intymnej, zwróć uwagę na:

  • pH – powinno być fizjologiczne (kwaśne), dopasowane do naturalnego środowiska pochwy;
  • skład – unikaj silnych detergentów, SLS-ów, parabenów, barwników, intensywnych zapachów;
  • składniki dodatkowe – szukaj substancji łagodzących (np. pantenolu, alantoiny, kwasu hialuronowego) i wspierających mikrobiotę (prebiotyki).

Dobre produkty pielęgnują, a nie „czyszczą na błysk”.

Właśnie dlatego postanowiłam stworzyć własną linię lavu – chciałam, żeby kobiety miały pewność, że produkt, którego używają, naprawdę wspiera ich zdrowie, a nie działa przeciwko niemu.

3. Higiena to także edukacja

To punkt kluczowy. Mogę polecać najlepszy produkt, ale jeśli ktoś używa go niewłaściwie – efekty i tak będą marne.

W gabinecie regularnie spotykam pacjentki, które pokazują, jak wiele kobiet nie dostało podstawowej edukacji. Często myją wnętrze pochwy płynami (co absolutnie nie jest potrzebne i wręcz szkodzi), kilka razy dziennie „żeby być świeżą” albo stosują płyn intymny tak samo jak żel pod prysznic.

Dlatego w produktach lavu dodałam coś, czego często brakuje – instrukcję obsługi kobiecego ciała. Prosto, konkretnie, bez tabu. Na etykietach i w materiałach edukacyjnych pokazujemy krok po kroku, jak powinna wyglądać prawidłowa higiena intymna, by nie szkodziła, tylko pomagała. Chcę, żeby żadna kobieta nie musiała się zastanawiać: „Czy robię to dobrze?”

Bo higiena to nie tylko kosmetyk – to wiedza, nawyki i świadomość.

4. Codzienne nawyki, które pomagają

Higiena intymna to nie tylko płyn czy żel. To także codzienne drobiazgi, które robią ogromną różnicę. Oto kilka przykładów:

  • Bielizna – najlepiej bawełniana, przewiewna. Syntetyczne, obcisłe materiały mogą podrażniać i zatrzymywać wilgoć, co sprzyja infekcjom.
  • Zmiana po treningu – spocone legginsy czy mokry kostium kąpielowy po basenie to siedlisko bakterii i grzybów. Im szybciej je zdejmiesz, tym lepiej dla Twojego zdrowia.
  • Papier toaletowy – zawsze używaj go od przodu do tyłu, żeby nie przenosić bakterii z okolic odbytu.
  • Unikaj „gadżetów” higienicznych – perfumowane wkładki, dezodoranty intymne czy zasypki mogą wysuszać śluzówkę i powodować podrażnienia.
  • Nawilżenie – okolice sromu również potrzebują codziennej pielęgnacji. Delikatny żel z kwasem hialuronowym utrzymuje śluzówkę nawilżoną i elastyczną, chroniąc przed infekcjami, podrażnieniami i mikropęknięciami.
  • Podmywanie po seksie – krótki prysznic lub podmycie wodą po stosunku zmniejsza ryzyko infekcji dróg moczowych. Warto też opróżnić pęcherz.
  • Ogranicz użycie wkładek – codzienne stosowanie, zwłaszcza perfumowanych, tworzy wilgotne środowisko sprzyjające infekcjom. Wybieraj bezzapachowe i zmieniaj je często.
  • Myj dłonie przed i po – to najprostszy sposób, by uniknąć przenoszenia bakterii.
  • Nie używaj gąbek i myjek – zbierają bakterie i podrażniają delikatną skórę. Najlepsze narzędzie do mycia to Twoja dłoń.
  • Podróżniczy trik – w podróży miej w torebce chusteczki do higieny intymnej o fizjologicznym pH. To rozwiązanie awaryjne, nie zastępstwo codziennej pielęgnacji.

Pamiętaj – okolice intymne nie lubią agresywnego traktowania. Im prościej, tym lepiej.

Podsumowanie

Higiena intymna to coś więcej niż kosmetyka – to fundament zdrowia kobiety. Jeśli traktujemy ją z szacunkiem i delikatnością, ciało odwdzięcza się komfortem i równowagą.

Jeśli ignorujemy zasady albo wierzymy w mity, płacimy cenę infekcjami, podrażnieniami i dyskomfortem. Jako ginekolożka wiem, jak wielką różnicę robią dobre nawyki i świadome wybory. Jako kobieta wiem, że poczucie komfortu i pewności siebie zaczyna się od małych rytuałów.

Właśnie dlatego stworzyłam linię lavu – żeby kobiety miały dostęp do produktów bezpiecznych, opartych na wiedzy, a jednocześnie praktycznych i edukacyjnych. Bo dla mnie nie chodzi tylko o butelkę płynu – chodzi o to, żeby każda dziewczyna i każda kobieta wiedziała, jak naprawdę dbać o swoje zdrowie intymne.


ul. Sarmacka 13 lok 129, 02-972 Warszawa
+48 532 575 829, kontakt@estebelle.com.pl
estebelle.com.pl, klinika.estebelle

Inne artykuły w kategorii

Spis treści