Edukacja, która zostaje w gabinecie. Rozmowa z Markiem Musiołem

W środowisku podologicznym coraz wyraźniej widać zmęczenie edukacją opartą na schematach. Prezentacje są poprawne, techniki dopracowane, a mimo to wielu specjalistów wraca do gabinetu z poczuciem, że nadal musi samodzielnie podejmować trudne decyzje, często bez jednoznacznych odpowiedzi. To właśnie w tej luce pomiędzy teorią a realną praktyką zawodową lokuje się Marek Musioł, organizator Śląskiego Kongresu Podologicznego Cyrulik 2026, dyrektor zarządzający firmy LNC.

Nie mówi o kongresie jak o wydarzeniu szkoleniowym. Raczej jak o miejscu konfrontacji doświadczeń, w którym różne podejścia kliniczne mogą funkcjonować obok siebie, bez potrzeby wskazywania jedynej słusznej drogi. W jego wizji edukacja nie polega na upraszczaniu problemów, lecz na ich świadomym rozbieraniu na czynniki pierwsze – z całym bagażem niejednoznaczności, ryzyka i odpowiedzialności, jakie niesie praca z pacjentem.

W rozmowie pytamy o to, czym dziś powinien być dojrzały kongres branżowy, dlaczego formuła „pojedynku na przypadki” stała się punktem wyjścia do budowy programu oraz co tak naprawdę odróżnia wartościową edukację od dobrze sprzedanego wydarzenia. To wywiad dla tych, którzy w podologii szukają nie tylko nowych narzędzi, ale przede wszystkim lepszego rozumienia własnych decyzji zawodowych.

Beauty Zone: Czym według Pana powinien być dziś nowoczesny kongres branżowy?

Marek Musioł: Nowoczesny kongres branżowy powinien być przestrzenią myślenia, a nie tylko prezentowania wiedzy. Jego rolą nie jest już przekazywanie gotowych odpowiedzi, lecz uczenie podejmowania decyzji w złożonych, często niejednoznacznych sytuacjach gabinetowych. W dojrzałej branży edukacja polega na zestawianiu różnych perspektyw, konfrontowaniu doświadczeń i pokazywaniu, że skuteczność nie zawsze wynika z jednego schematu. Kongres powinien porządkować wiedzę poprzez jej pogłębianie, a nie upraszczanie – dawać narzędzia do samodzielnego myślenia, a nie tylko zestaw technik do odtworzenia.

BZ: Jakie założenie było punktem wyjścia do stworzenia Śląskiego Kongresu Podologicznego Cyrulik 2026?

MM: Punktem wyjścia było założenie, że wiedza w podologii nie jest jednowymiarowa i nie zawsze prowadzi jedną, „właściwą” ścieżką. Stąd narodził się pomysł „pojedynku na przypadki” – formuły, w której kilku doświadczonych, praktykujących podologów pracuje na przypadkach należących do tej samej grupy tematycznej, prezentując własne podejścia i sposób myślenia klinicznego. Nie po to, by wskazać zwycięzcę, lecz by pokazać, że skuteczna terapia może wynikać z odmiennych decyzji, narzędzi i doświadczeń. W mojej ocenie właśnie takie zestawienie perspektyw porządkuje wiedzę: nie upraszcza jej, ale uczy myślenia procesowego i świadomego wyboru drogi terapeutycznej, a nie bezrefleksyjnego powielania schematów.

BZ: Na czym najbardziej zależało Panu przy tworzeniu programu tegorocznej edycji?

MM: Najważniejsze było zachowanie równowagi pomiędzy teorią a praktyką, ale również to, aby wiedza zdobyta podczas Kongresu nie kończyła się na sali wykładowej. Program został zaprojektowany tak, by uczestnik mógł niemal od razu przełożyć nowe informacje na codzienną pracę gabinetową – w sposobie myślenia, podejmowania decyzji i planowania postępowania. Zależało mi na tym, aby każde wystąpienie miało realną wartość użytkową i pomagało uporządkować proces pracy, a nie tylko poszerzyć zasób informacji. Edukacja ma sens wtedy, gdy po powrocie do gabinetu coś faktycznie zaczyna działać inaczej.

BZ: Co, Pana zdaniem, odróżnia ten Kongres od innych wydarzeń edukacyjnych w Polsce?

MM: Ten Kongres łączy solidnie przygotowany program merytoryczny z realną przestrzenią na rozmowę i wymianę myśli. Uczestnicy mają dostęp do wystąpień gości z zagranicy, którzy wnoszą szerszy kontekst i inne spojrzenie na praktykę zawodową, ale równie istotne jest to, co dzieje się poza salą wykładową. Zaplanowaliśmy czas na galę, odpoczynek w otoczeniu pięknego ogrodu oraz spokojne rozmowy w kuluarach. To właśnie w takich warunkach możliwa jest swobodna dyskusja, dzielenie się doświadczeniem i zadawanie pytań, na które często nie ma miejsca w formalnym programie, a które mają duże znaczenie dla dalszego rozwoju zawodowego.

BZ: Dla kogo ten kongres jest najbardziej wartościowy? Komu szczególnie go Pan rekomenduje?

MM: Ten Kongres jest w gruncie rzeczy dla każdego, kto traktuje podologię jako proces ciągłego uczenia się, a nie zamknięty etap zawodowy. Niezależnie od stażu pracy, edukacja w naszej branży nigdy nie ma punktu końcowego, bo zmieniają się narzędzia, podejścia, a przede wszystkim świadomość i odpowiedzialność specjalisty. Właśnie dlatego Kongres adresowany jest zarówno do osób na początku drogi, jak i do doświadczonych praktyków, którzy chcą porządkować wiedzę, weryfikować własne schematy i rozwijać się dalej.

BZ: W jaki sposób dobierani są prelegenci? Na co kładziecie nacisk przy ich wyborze?

MM: Podstawowym wyznacznikiem przy doborze prelegentów było doświadczenie wyniesione z realnej pracy gabinetowej oraz umiejętność świadomego podejmowania decyzji terapeutycznych. Zależało nam również na różnorodności podejść, tak aby pokazać, że w podologii nie istnieje jeden uniwersalny schemat postępowania. Ważnym elementem programu są także goście z zagranicy, w tym z Niemiec, gdzie funkcjonuje odmienny system kształcenia oraz inny model refundacji zabiegów. Taka perspektywa pozwala na ciekawą i potrzebną wymianę doświadczeń, szczególnie w kontekście drogi, jaką polski system edukacyjny i ochrona zdrowia w obszarze podologii ma jeszcze przed sobą.

BZ: Jakie innowacje technologiczne będzie można zobaczyć i przetestować w strefie targowej?

MM: Rok 2025 przyniósł wyraźny rozwój technologii podologicznych, szczególnie w obszarze ergonomii i mobilności pracy. W strefie targowej będzie można zobaczyć i przetestować nowe generacje frezarek, takie jak NOVA PRO A i SE, ale także nowoczesne systemy przystosowane do pracy mobilnej. Mowa tu o przemyślanych rozwiązaniach w postaci plecaków, toreb oraz mobilnych szafek, które realnie ułatwiają organizację sprzętu i pracy poza klasycznym gabinetem. Uzupełnieniem oferty będą również kosmetyki i preparaty specjalistyczne, które warto sprawdzić w praktyce i rozważyć ich wdrożenie do własnych gabinetów.

BZ: Czy planują Państwo rozwijać kongres w kolejnych latach? Jeśli tak, w jakim kierunku?

MM: Na ten moment koncentrujemy się w pełni na obecnej edycji Kongresu. Nie zapadły jeszcze decyzje dotyczące kolejnych lat, ponieważ z założenia staramy się robić każde wydarzenie z możliwie najwyższą jakością i pełnym zaangażowaniem. Nie wybiegamy daleko w przyszłość – ważniejsze jest dla nas dopracowanie tego, co dzieje się tu i teraz, niż składanie deklaracji bez pokrycia. Dopiero po zakończeniu obecnej edycji będzie czas na spokojną ocenę i decyzje dotyczące dalszych kierunków.

BZ: Jakie zmiany w podejściu do edukacji specjalistów obserwuje Pan w ostatnich latach?

MM: Coraz wyraźniej widać odejście od edukacji opartej wyłącznie na schematach i gotowych rozwiązaniach. Specjaliści częściej oczekują zrozumienia procesów, mechanizmów i konsekwencji decyzji, a nie tylko instrukcji „krok po kroku”. To sygnał dojrzewania branży, w której edukacja przestaje być jednorazowym wydarzeniem, a staje się elementem stałego rozwoju zawodowego.

BZ: Czy podologia w Polsce dojrzewa jako branża? Co według Pana najbardziej ją obecnie kształtuje?

MM: Tak, podologia w Polsce dojrzewa, ale każdy proces dojrzewania niesie ze sobą również określone ryzyka. Wraz z doświadczeniem pojawia się czasem brawura, rutyna i przekonanie, że „wiem lepiej”, które mogą prowadzić do utraty czujności i refleksji. Dlatego tak ważna jest pokora i ciągłe przypominanie sobie, kto w tym zawodzie jest najważniejszy – pacjent, jego dobro, bezpieczeństwo i komfort. Warto wracać myślami do początków pracy, kiedy każdy uśmiech pacjenta był źródłem autentycznej satysfakcji i znaczył więcej niż liczby w tabeli czy stan konta. To właśnie ta perspektywa powinna pozostać fundamentem dojrzałej, odpowiedzialnej podologii.

BZ: Jakie wartości przyświecają Panu jako organizatorowi? Co powinien wynieść z Kongresu każdy uczestnik, niezależnie od poziomu doświadczenia?

MM: Przyświecają mi przede wszystkim odpowiedzialność, uczciwość wobec zawodu oraz szacunek do pacjenta i pracy wykonywanej każdego dnia w gabinetach. Zależy mi na tym, aby Kongres nie był jedynie wydarzeniem edukacyjnym, lecz momentem zatrzymania się i refleksji nad własną praktyką. Chciałbym, aby każdy uczestnik wyjechał z poczuciem, że jego wiedza została uporządkowana, a nie tylko poszerzona, oraz że to, co robi na co dzień, realnie wpływa na komfort i dobro drugiego człowieka. Jeśli po Kongresie ktoś wróci do gabinetu z większą uważnością, pokorą i świadomością tej odpowiedzialności, uznam, że swoją rolę jako organizator wykonałem właściwie.

_____

Śląski Kongres Podologiczny Cyrulik 2026. Nie może Cię zabraknąć!

Inne artykuły w kategorii

Spis treści